Kreciki

Czemu ja nie?

Od dłuższego czasu zastanawiam się czemu ja właściwie przestałem bawić się fotografią? Czemu przestało mi sprawiać frajdę chodzenie z aparatem i robienie zdjęć?

W sumie kwestia otwarta. Ma naprawdę sporo powodów. Z jednej strony – dobre zdjęcie można zrobić telefonem. Poprawne technicznie jeśli ma się odrobinę szczęścia… czyli nie chce mi się nosić lustrzanki bo jak będą warunki to zrobię telefonem… ale jak nie ma warunków to nie mam przy sobie nic do robienia dobrych zdjęć. Niestety

Z drugiej strony jak liczę wagę plecaka zabieranego w góry to … dodanie ponad kilograma dla Canona to dużo. Wolę zamiast niego zabrać lepszy obiad 😉 albo po prostu więcej obiadu. Zwłaszcza że przy rozsądnych warunkach telefon… jak wyżej, a przy kiepskich i tak nie mam weny by wyciągać lustro z plecaka.

Bo jak mam dodać zdjęcie to zacznę od swojego starego kochanego Poisonka 🙂

Skąd te refleksje? Za kilkanaście groszy kupiłem nową aplikację do obróbki zdjęć. Czyli konkurenta dla Lightrooma. Bo był w promocji i okazuje się że ostatnie zdjęcie lustrzanką zrobiłem… w kwietniu. Masakra jakaś. Kiedyś potrafiłem ją nosić w plecaku niemal non-stop. No ale teraz zdjęcia robię za często telefonem… ale te mi szybko przepadają. Bo lądują na chmurze google`a potem nie lądują na dysku i … automagicznie mi giną w bibliotece zdjęć na dysku. 

Czyli najwyższy czas by takie wspomnienia jak ten odziany w “gołe” gumy Poison powyżej pozostały w pamięci. By przypomnieć sobie o lustrze. Naprawić je i korzystać jak dawniej. I to jest plan na najbliższy czas. Przywrócić lustro do życia pełnego. A nim pełna jego sprawność to chociaż… robić zdjęcia. Bo przecież jedno drugiemu nie przeszkadza… 

Previous Post

© 2018 Kreciki

Theme by Anders Norén