Kreciki

puffff

Piątek, godzina 15… mam szczerze i wszystkiego dość. Przy życiu trzyma tylko jedno. To że za godzinę urlop, odpoczynek, góry, spacery, ale i rower. Wreszcie.

Kierunek? Znany jak własna kieszeń – Muszyna – w ciągu ostatnich 12 miesięcy byłem tam dwukrotnie, w ciągu dekady … chyba więcej niż 10 razy. Wiem gdzie iść, gdzie nie iść, gdzie będzie pięknie niezależnie od pogody.

Pakowanie? Jeszcze przede mną, ale w sumie mógłbym nawet jechać w klapkach i się dobrze czuć w takim miejscu. Wypocząć, naładować baterie…

Tęskniłem do gór mimo że ostatnio po nich chodziliśmy miesiąc temu, jeszcze w śniegu Śnieżnika mimo że dopiero co był wypad na Harpagan… to taki dłuższy wyjazd jednak to coś innego.

Next Post

© 2019 Kreciki

Theme by Anders Norén