Kreciki

Bryton 310

Półtora roku temu [11.11.2017] zamówiłem i otrzymałem [5.12.2017] z chin Brytona 310. Jako że regularnie słyszę pytania jak się sprawuje … czas na kilka słów opisu, zwłaszcza że kilka tygodni temu sporo się w jego temacie zmieniło.

Powód zakupu

Przede wszystkim odciążenie telefonu i jego baterii. Nawet jeśli nawiguję Locusem, GMapsami, Mapą-Turystyczną… to odpalam to co pewien czas na chwilę, a nie muszę ciągnąć GPSu cały czas i obciążać baterii, procesora itd…

Druga rzecz to zdjęcia – każdemu chyba się zdarzyło by appka typu Locusa, Endomondo czy Stravy podczas przełączania między aplikacjami urwała ślad wycieczki [lub jak niektórzy nazywają każde wyjście z domu z rowerem: treningu], teraz mam to gdzieś.

Trzy – licznik. Z grubsza widzę ile jadę, która godzina, ile przejechałem… może i w gęstym lesie albo w centrum miasta coś będzie szwankować bo to GPS a nie sygnał z koła ale zawsze jest ok.

Cztery – BlueTooth – raz że mogę podpiąć jednak licznik z koła [czujnik BT] i kadencji [BT], a także pulsometr BT… to jeszcze mogę bez użycia kabli zrzucić zapis trasy do telefonu i dalej do Stravy.

Przygody

Przez dobry miesiąc na początku nie mogłem połączyć telefonu z Brytonem. Po prostu na etapie parowania się wykrzaczała appka w telefonie, albo pokazywała połączenie lecz to nie działało. Kilka maili z chinczykami, dwie aktualizacje appki i poszło.

Potem aktualizacja software samego Brytona też poszła ok i wszystko działało.

bryton 310 zamontowany przed mostkiem

Obecnie

Od kilku tygodni jest nowa aplikacja Brytona na Androida – działa dużo szybciej i lepiej od starej. Jest wygodniejsza w użyciu i po prostu działa. Plus jak ją sparować ze Stravą to sama przesyła i publikuje ślad za nas.

Dla mnie mega ułatwienie. Nie muszę o tym pamiętać. No i przede wszystkim nie robi żadnych problemów. Działa idealnie i stabilnie.

Czujniki

Parowałem z najtańszymi czujnikami prędkość/kadencja na BT z Aliexpress – działa. Po prostu. Bez żadnych problemów.

Czas pracy

Dotychczas najdłużej używałem go ok 35 godzin bez ładowania. W sumie to było kilka wypadów dzień po dniu ale bez podłączania kablem do innego urządzenia. W trybie GPS bez czujników i z codziennym parowaniem i ściąganiem po BT śladu na telefon.

Format danych

Jeśli podpinasz się kablem [micro usb] to widzisz urządzenie jak pendrive z plikami nazwanymi wg formatu rrrrmmddhhmmss.fit który czyta i endomondo i strava i większość innych serwisów tego typu.

Moje wrażenia

Działa, znacznie taniej niż inne podobne gadżety, przeżywa bez problemu solidne ulewy, mocowania garminowskie są dostępne na wszystkie rodzaje rowerów i pasują, a rozwiązania z Chin mają najczęściej dedykowany uchwyt pod Brytony i są o niebo tańsze, a działają

i są solidne. Sam korzystam obecnie na wysięgniku przed baranka w gravelu oraz z mocowania na kapsel sterów w góralu. Wcześniej w Gravciu miałem mocowanie na mostek które też się sprawdzało, ale chciałem zwolnić miejsce na mostku.

Next Post

Previous Post

© 2019 Kreciki

Theme by Anders Norén