Kreciki

Próba samobójcza?

Nie nie moja. Na początek [Link do StreetView] i informacja o miejscu. Cóż. Nie wiem co napisać.

Dzień październikowy, godzina jakaś 16:30 może 16:40, pada lekko deszcz, nie jakoś super, po prostu pada tak, że kierowca ma albo szybę rozmazaną przez wycieraczki albo po prostu zapadaną między ruchami tejże. Ciemno bo pada i chmury. A na drodze z dopuszczalną prędkością 70km/h, wzdłuż której mamy drogę dla rowerów jedzie sobie rowerzystka bez grama oświetlenia.

Zdjęcie do wpisu dobrałem specjalnie tak… z jednej z wypraw, tak by było widać wszystko co ważne… oświetlenie, dzwonek… ale wracając do tematu.

Do cholery, obok jest droga dla rowerów. Wiem że dalej na “Dell`u” jest runda na której szosowcy onanizują się średnimi trenują i musieli by jak zwykły plebs przejechać po przejeździe dla rowerów w poprzek szosy… ale u diaska kiepskie warunki, lekki deszcz gdy jest najbardziej ślisko, ledwo co widać, oczywiście brak oświetlenia w szosówce bo “to źle wygląda” … i droga na której jadę autem najwolniej ze wszystkich jadąc te przepisowe 70km/h… i ci rowerzyści dobrze wiedzą że tam dużo osób jeździ za szybko… ale zdrowie widać jest mniej warte niż przejechanie półtora kilometra po drodze dla rowerów…

Aż mi wstyd bycia rowerzystą jak spotykam się z czymś takim na drodze i odechciewa mi się wsiadać na rower na kolejny miesiąc.

Next Post

© 2019 Kreciki

Theme by Anders Norén